|
rozmowy z porcelanową filiżanką |
|
mieszkam w kredensie staruszki pamiętam nie zawsze była staruszką
przemykała obok mnie przeglądając się w szybkach drzwi mojego domu
lubię obserwować jej białą skórę pozornie cienka ma w sobie moc papirusa pod nią tętnią błękitne struny odpływy przypływy
palcami oplata ucho przykłada do krawędzi karminowe usta ku nim zbiegają się cieniutkie linie marsowa zakłopotana radosna i ta ostatnia smutna
biegną wszystkie naciągając się w zależności od ilości spraw i myśli lub rozmówcy
zostawia delikatny ślad jakby płatek maku czy nieumyślne muśnięcie pędzla pacnięte w niewłaściwym miejscu przez chińską malarkę
oknem pośród gęstego ściegu ażurowych firanek przeciska się miękką smugą popołudniowe światło
siada na sąsiednim krześle towarzyszy wiernie aż znużone spada
krasnale mówią że to noc zwija je w kłębek księżyca
25 maj 09r.
|
|
Zmieniony: wtorek, 25 maja 2010 19:52 |